poniedziałek, 3 listopada 2014

Z życia pokojówki

Żona mojego znajomego już od pięciu lat pracuje jako pokojówka w małym zajeździe w okolicach Poznania. Została tam zatrudniona dzięki pomocy swojej koleżanki, która w celach towarzyskich wielokrotnie tam przebywała. Ewelina jest raczej zadowolona ze swojej pracy, dojeżdża do niej własnym samochodem. Obowiązki, jakie musi wykonywać nie sprawiają jej żadnych trudności, jednak bywają też takie dni, gdy czuje się trochę zmęczona. Wśród czynności związanych ze sprzątaniem najwięcej wysiłku kosztuje ją mycie okien we wszystkich pokojach. Nie lubi zbytnio tego zajęcia, ale niestety musi je wykonać. Podobnie mycie schodów i poręczy w budynku hotelowym nie jest dla niej przyjemnością. Są one niezwykle strome, kręte i niebezpieczne. Dlatego podczas schodzenia, a także sprzątania Ewelina musi zachowywać dużą ostrożność. 
W pracy pokojówki mogą pojawić się czasem różne nieprzewidziane sytuacje, w których trzeba umieć się zachować. Nie zawsze przecież dostaje się pochwałę za swoje starania i zaangażowanie w utrzymywanie czystości. Zdarza się też, że goście hotelowi zostawiają pokoje w opłakanym stanie, wielu z nich cechuje się zupełnym brakiem kultury. Nieprzyjemne niespodzianki można znaleźć praktycznie wszędzie: na suficie, ścianach, meblach, ale najczęściej na pościeli, wykładzinie i w łazience. Przeważnie nie wystarcza wtedy tylko zwykłe odkurzanie, trzeba wszystko dobrze czyścić, szorować, zwykle konieczne jest porządne pranie. Są również pozytywne strony tej pracy. Przede wszystkim życzliwość i wdzięczność klientów wyrażana w formie napiwków za codzienną wymianę ręczników i opróżnianie kosza na śmieci. Dodatkowe i niespodziewane pieniądze dla każdego pracownika będą zawsze miłym akcentem.
Poza tym wśród hotelowego personelu panuje naprawdę przyjazna atmosfera, a taki rodzinny klimat niewątpliwie sprzyja możliwości efektywnego działania.
Żona mojego znajomego nie chciałaby zmieniać tej pracy, myśli o tym, aby utrzymać się w niej do emerytury.