czwartek, 27 listopada 2014

Porażka



Babcia z dziadkiem pieką ciasto,
jest im w kuchni trochę ciasno.
Wciąż się kręcą, przepychają,
wszystko w koło rozwalają.
Jajka spadły na podłogę.
Dziadek chcąc je złapać,
potknął się o babci nogę.
Strącił przy tym dzbanek z szafki,
babcia stłukła dwie karafki.
Jak już szkło pozamiatali,
zaraz mąkę rozsypali.
Jedno na drugie zwalało winę.
Nie wesołą mieli przy tym minę.
Jak się tak obwiniali olej się na stole rozlał.
Wtedy dziadek szoku doznał.
Za chwilę Babcia mleko przewróciła,
atmosfera już nie była miła.
Cały fartuch sobie zachlapała,
ale złości poznać po sobie nie dała.
Jednak większego pecha babcia od dziadka miała,
bo jeszcze kilo cukru na ziemię wysypała.
Po tym zdarzeniu już bardzo się zdenerwowała,
a na pieczenie ciasta ochoty już nie miała.
Dziadek, żeby ochłonąć popatrzał w stronę okna.
Nagle jego wzrok przykuła podłoga,
która nawet pod oknem,
Od mleka była mokra.
Szafki i lodówka też się zabrudziły.
Dziadek, jak to zobaczył:
Osunął się na krzesło ,
I opuściły go wszystkie siły.
Pieczenie ciasta to dla staruszków chyba za trudne zadanie.
Teraz nie ominie ich wielkie sprzątanie.
Będą mieli naprawdę dużo pracy,
a gościom ciasta nie podadzą na tacy.
Czeka ich porządne odkurzanie,
Mycie podłogi
I stołu wycieranie.
Niestety chodnik w kuchni nadaje się tylko do prania,
a w zlewie stoi sterta naczyń do zmywania.
Będą musieli też myć kawałek ściany.
Szkoda, że ciasta zrobić nie zdążyli.
A wszystko przez to,
że bałagan pokrzyżował im plany.