czwartek, 27 listopada 2014

„Sobota w myjni samochodowej”


Każdy dzień na myjni jak co dzień. Wjazd auta na stanowisko sprzątanie wewnątrz i mycie z zewnątrz wyjazd i kolejne.

Sobota  jest dniem szczególnym na myjni. Wjazd ostatniego auta przed fajrantem, na kratki odpływowe. Jeśli sytuacja wymaga, to zaczynamy od wnętrza samochodu. Tym razem wjechał niewielki ośmiu osobowy BUS. Po całym tygodniu wożenia pasażerów, wnętrze było zabrudzone niesamowicie. W aucie wyzbierałem wszelkiego rodzaju śmieci, potem wjechała rura odkurzacza, najpierw odkurzyłem pokrowce wszystkich siedzeń, następnie tapicerka a na końcu podłoga, interwencji wodnej nie wymagała. Marian umył okna od wewnątrz, a ja wypolerowałem za pomocą nabłyszczania w spreju i ścierki całą tapicerkę.

Po zamknięciu okien i drzwi w aucie do spłukania błota i innych naleciałości na karoserii w rękach Mariana ruszyła myjka ciśnieniowa. Zabieg niezbędny przed do celowym myciem lakierowanej blachy.

Ja w tym czasie szykowałem wiadro z ciepłą wodą, szamponem do mycia aut i szczotkę z miękkim włosiem na długim trzonku. Po wstępnym opłukaniu podstawiłem podest do auta, aby umyć dach.

Następnie posuwając się w dół umyłem wszystkie okna, poniżej linii okien do mycia użyłem grubej gąbki. Do umycia kół użyłem specjalnej szczotki i silniejszego detergentu.

Po mnie do opłukania piany i brudu przystąpił marian. Ja uszykowałem trochę wody z małą ilością szamponu i za pomocą ścierki umyłem powierzchnie między drzwiami a słupkami progi, uszczelki.

Marian za pomocą Irchy zebrał z karoserii resztki wody, aby nie było zacieków.

Po wyprowadzeniu auta przeszliśmy do części kulminacyjnej tj. posprzątanie kantorka, łazienki i części głównej myjni. Ja zdezynfekowałem muszlę klozetową a następnie umyłem kabinę, lustro umywalkę. Uzupełniłem mydło w płynie, ręczniki papierowe i papier toaletowy a na zakończenie umyłem podłogę.

Marian w tym czasie wytrzepał nakrycie kanapy i odkurzył kanapę, następnie wilgotną ścierką powycierał kurze z dwóch szafek, parapetu, grzejnika i blatu stołu.

Sprzątanie zakończył umyciem podłogi. Wspólnie przystąpiliśmy do końcowego etapu tj. umycie zabrudzonych ścian i podłogi w myjni.

Marian za pomocą myjki ciśnieniowej i umieszczonemu zbiorniczkowi z płynem do tłustych i brudnych powierzchni na końcu szprycy, umył ściany i podłogę. Ja za nim gumową zbieraczką na trzonku zgarniałem resztki wody do kratki ściekowej.

Czyste pomieszczenia na otwarcie myjni w poniedziałek prawdziwą wizytówką firmy!