Każdy dzień na myjni jak co dzień. Wjazd auta na stanowisko
sprzątanie wewnątrz i mycie z zewnątrz wyjazd i kolejne.
Sobota jest dniem
szczególnym na myjni. Wjazd ostatniego auta przed fajrantem, na kratki odpływowe.
Jeśli sytuacja wymaga, to zaczynamy od wnętrza samochodu. Tym razem wjechał niewielki
ośmiu osobowy BUS. Po całym tygodniu wożenia pasażerów, wnętrze było zabrudzone
niesamowicie. W aucie wyzbierałem wszelkiego rodzaju śmieci, potem wjechała
rura odkurzacza, najpierw odkurzyłem pokrowce wszystkich siedzeń, następnie
tapicerka a na końcu podłoga, interwencji wodnej nie wymagała. Marian umył okna
od wewnątrz, a ja wypolerowałem za pomocą nabłyszczania w spreju i ścierki całą
tapicerkę.
Po zamknięciu okien i drzwi w aucie do spłukania błota i
innych naleciałości na karoserii w rękach Mariana ruszyła myjka ciśnieniowa.
Zabieg niezbędny przed do celowym myciem lakierowanej blachy.
Ja w tym czasie szykowałem wiadro z ciepłą wodą, szamponem
do mycia aut i szczotkę z miękkim włosiem na długim trzonku. Po wstępnym opłukaniu
podstawiłem podest do auta, aby umyć dach.
Następnie posuwając się w dół umyłem wszystkie okna, poniżej
linii okien do mycia użyłem grubej gąbki. Do umycia kół użyłem specjalnej
szczotki i silniejszego detergentu.
Po mnie do opłukania piany i brudu przystąpił marian. Ja uszykowałem
trochę wody z małą ilością szamponu i za pomocą ścierki umyłem powierzchnie między
drzwiami a słupkami progi, uszczelki.
Marian za pomocą Irchy zebrał z karoserii resztki wody, aby
nie było zacieków.
Po wyprowadzeniu auta przeszliśmy do części kulminacyjnej
tj. posprzątanie kantorka, łazienki i części głównej myjni. Ja zdezynfekowałem
muszlę klozetową a następnie umyłem kabinę, lustro umywalkę. Uzupełniłem mydło
w płynie, ręczniki papierowe i papier toaletowy a na zakończenie umyłem
podłogę.
Marian w tym czasie wytrzepał nakrycie kanapy i odkurzył kanapę,
następnie wilgotną ścierką powycierał kurze z dwóch szafek, parapetu, grzejnika
i blatu stołu.
Sprzątanie zakończył umyciem podłogi. Wspólnie
przystąpiliśmy do końcowego etapu tj. umycie zabrudzonych ścian i podłogi w
myjni.
Marian za pomocą myjki ciśnieniowej i umieszczonemu
zbiorniczkowi z płynem do tłustych i brudnych powierzchni na końcu szprycy,
umył ściany i podłogę. Ja za nim gumową zbieraczką na trzonku zgarniałem
resztki wody do kratki ściekowej.
Czyste pomieszczenia na otwarcie myjni w poniedziałek
prawdziwą wizytówką firmy!