poniedziałek, 10 listopada 2014

„Święta w domu rodzinnym”


                Po ostatnich Świętach Wielkanocnych spędzonych u rodziców, wspólnie z rodzeństwem a było nas pięcioro, podjęliśmy decyzję o powtórnym zlocie na święta Bożego Narodzenia.

Słowo się rzekło. Dwa dni przed wigilią około południa na niewielki plac przed domem piętrowym zajechały dwa auta. Jednym samochodem przyjechał Marcel z żoną i dwójką dzieci 5 i 7 lat. Z drugiego auta wysiedli Iga z mężem i synem 10 lat.

Po południu autobusem dojechali Iwona z mężem i również dwójka dzieci 3 i 5 lat, także Klaudia z narzeczonym.

Ja jako dozgonny kawaler mieszkam z rodzicami, dlatego pomagałem przybyłym gościom rozlokować się  w pokojach. W trakcie wspólnej kolacji rozplanowaliśmy zadania jakie trzeba wykonać na dzień przed wigilią.

Bardzo wczesna pobudka zasługą niemogących dospać dzieciaków, postawiła wszystkich domowników na równe nogi.

Po wspólnym śniadaniu Iga z mężem i mamą pojechali autem na zakupy.

Pozostała gromadka rozpoczynała przygodę pt.: „Świąteczne porządki”.

Ja z narzeczonym Klaudii zwinęliśmy dywan w gościnnym pokoju i wynieśliśmy go na trzepak, na porządne trzepanie i wietrzenie.

Klaudia z powagi sytuacji zaprowadziła wszystkie dzieci do małego pokoju i zorganizowała małe przedszkole. W ramach zabawy przeprowadziła dziecięcy kurs sprzątania pokoju.

Iwona uszykowała miskę z wodą i detergentem i pomyła wszystkie szafki, półki, blaty szafek kuchennych i stół z taboretami, również umyła parapet i grzejnik. W dalszej kolejności wyszorowała zlew i wypolerowała armaturę i pozostałe metalowe uchwyty, wieszaki, stojaki. Umyła też z zewnątrz powierzchnie lodówki/kuchenki mikrofalowej/piekarnika.

W dużym pokoju po wyniesieniu dywanu Marcel z żoną Laurą rozpoczynali własną przygodę.

Laura uszykowała miskę z wodą i płynem do szyb i umyła całe okno, parapet, grzejnik w pokoju a Marcel w tym czasie odkurzaczem odkurzył tapczan, sofę, fotele i na końcu podłogę.

Ja przyniosłem drabinę ustawiłem przy meblach i za pomocą wilgotnej ścierki wytarłem kurz na szafach. Korzystając z obecności drabiny również wytarłem z kurzu żyrandol.

Laura po umyciu okna, zmieniła wodę z detergentem i zaczęła myć meblościankę z zewnątrz, potem duży stół i krzesła.

W tym czasie Iwona kończyła mycie podłogi w kuchni.

Po wysprzątaniu kuchni i krótkim odpoczynku Iwona pomogła umyć Laurze podłogę w pokoju gościnnym. Po zakończeniu rozpoczętych prac , wspólnie udały się do przedpokoju łączącego łazienkę ze schodami na piętro i tu rozeszły się, Iwona na schody a Laura do łazienki.

W tej chwili wrócili Iga z mężem i mamą z zakupów.

Po rozpakowaniu i krótkim odpoczynku zabrały się za wypieki i te inne sprawy związane ze świętami.

Klaudia zabrała dzieciaki do pokoju gościnnego i w formie zabawy zaczęli stroić choinkę symbol świąt Po ustrojeniu choinki, wszyscy razem usiedliśmy do wspólnej kolacji.

Po kolacji dzieci, zaczęły rozpakowywać prezenty, a my, wzięliśmy się za sprzątanie ze stołu.

Klaudia myła naczynia, a Iga płukała, ja zaś wycierałem.  

.