Po
ostatnich Świętach Wielkanocnych spędzonych u rodziców, wspólnie z rodzeństwem a
było nas pięcioro, podjęliśmy decyzję o powtórnym zlocie na święta Bożego
Narodzenia.
Słowo się rzekło. Dwa dni przed wigilią około południa na
niewielki plac przed domem piętrowym zajechały dwa auta. Jednym samochodem
przyjechał Marcel z żoną i dwójką dzieci 5 i 7 lat. Z drugiego auta wysiedli
Iga z mężem i synem 10 lat.
Po południu autobusem dojechali Iwona z mężem i również
dwójka dzieci 3 i 5 lat, także Klaudia z narzeczonym.
Ja jako dozgonny kawaler mieszkam z rodzicami, dlatego pomagałem
przybyłym gościom rozlokować się w
pokojach. W trakcie wspólnej kolacji rozplanowaliśmy zadania jakie trzeba
wykonać na dzień przed wigilią.
Bardzo wczesna pobudka zasługą niemogących dospać dzieciaków,
postawiła wszystkich domowników na równe nogi.
Po wspólnym śniadaniu Iga z mężem i mamą pojechali autem na
zakupy.
Pozostała gromadka rozpoczynała przygodę pt.: „Świąteczne
porządki”.
Ja z narzeczonym Klaudii zwinęliśmy dywan w gościnnym pokoju
i wynieśliśmy go na trzepak, na porządne trzepanie i wietrzenie.
Klaudia z powagi sytuacji zaprowadziła wszystkie dzieci do
małego pokoju i zorganizowała małe przedszkole. W ramach zabawy przeprowadziła
dziecięcy kurs sprzątania pokoju.
Iwona uszykowała miskę z wodą i detergentem i pomyła
wszystkie szafki, półki, blaty szafek kuchennych i stół z taboretami, również
umyła parapet i grzejnik. W dalszej kolejności wyszorowała zlew i wypolerowała
armaturę i pozostałe metalowe uchwyty, wieszaki, stojaki. Umyła też z zewnątrz powierzchnie lodówki/kuchenki
mikrofalowej/piekarnika.
W dużym pokoju po wyniesieniu dywanu Marcel z żoną Laurą
rozpoczynali własną przygodę.
Laura uszykowała miskę z wodą i płynem do szyb i umyła całe
okno, parapet, grzejnik w pokoju a Marcel w tym czasie odkurzaczem odkurzył
tapczan, sofę, fotele i na końcu podłogę.
Ja przyniosłem drabinę ustawiłem przy meblach i za pomocą
wilgotnej ścierki wytarłem kurz na szafach. Korzystając z obecności drabiny również
wytarłem z kurzu żyrandol.
Laura po umyciu okna, zmieniła wodę z detergentem i zaczęła
myć meblościankę z zewnątrz, potem duży stół i krzesła.
W tym czasie Iwona kończyła mycie podłogi w kuchni.
Po wysprzątaniu kuchni i krótkim odpoczynku Iwona pomogła
umyć Laurze podłogę w pokoju gościnnym. Po zakończeniu rozpoczętych prac ,
wspólnie udały się do przedpokoju łączącego łazienkę ze schodami na piętro i tu
rozeszły się, Iwona na schody a Laura do łazienki.
W tej chwili wrócili Iga z mężem i mamą z zakupów.
Po rozpakowaniu i krótkim odpoczynku zabrały się za wypieki
i te inne sprawy związane ze świętami.
Klaudia zabrała dzieciaki do pokoju gościnnego i w formie
zabawy zaczęli stroić choinkę symbol świąt Po ustrojeniu choinki, wszyscy razem
usiedliśmy do wspólnej kolacji.
Po kolacji dzieci, zaczęły rozpakowywać prezenty, a my, wzięliśmy
się za sprzątanie ze stołu.
Klaudia myła naczynia, a Iga płukała, ja zaś wycierałem.
.