W tym tygodniu robiłam wielkie
przygotowania do przyjęcia urodzinowego. Zaprosiłam gości na sobotę. We wtorek
myłam okna, myłam szkliwa. W środę odkurzałam myłam i pastowałam podłogi. Także
wyszorowałam w łazience wannę, prysznic i toaletę. W czwartek piekłam trzy
placki sernik, jabłecznik i tort. Po tych wypiekach myłam szafki, płytki i
podłogę. Najbardziej po pieczeniu robi się dużo bałaganu i trzeba od nowa
sprzątać. W piątek zajmowałam się gotowaniem bigosu, sałatek i innych
smakowitych dań. W sobotę nakryłam do stołu, postawiłam kwiaty, świece,
przyszli pierwsi goście. Zapaliłam jeszcze szybko świece już wszystko było
gotowe. Goście złożyli mi życzenia i podarowali dużo kwiatów, też prezentów. Od
mojego najlepszego przyjaciela dostałam największy bukiet kwiatów i bardzo miłą
pamiątkę. Dostałam również wiele książek, naszyjnik, aparat fotograficzny.
Podziękowałam za prezenty i zaprosiłam ich do stołu. Oglądaliśmy albumy,
słuchaliśmy muzyki. Goście jedli i pili mocniejsze trunki. Po ich wypiciu
atmosfera się trochę rozluźniła, ale było bardzo kulturalnie. Moi znajomi
siedzieli do trzeciej nad ranem. Nie byłam w stanie myć naczyń od razu.
Przespałam się pięć godzin, a później zbierałam i myłam naczynia. Odkurzyłam
dywan wymyłam podłogi i zamoczyłam obrusy do prania. To mi zajęło trzy godziny
trochę dużo, ale robiłam wszystko wolniej niż zawsze. Na koniec zrobiłam sobie
mocną kawę, ukrajałam kawałek tortu i usiadłam na bujanym fotelu. W ten sposób
odpoczywałam po imprezie. Jestem bardzo zadowolona, ponieważ wszyscy doskonale
się bawili. Myślę, że goście byli zadowoleni z mojego przyjęcia. Teraz to ja
wybieram się na imieniny i myślę, co kupić koleżance na tą okazję. Chyba kupię
ciekawego kwiatka w doniczce, bo ona bardzo lubi zajmować się kwiatami.