środa, 5 listopada 2014

Sąsiedzka pomoc

Nasz znajomy rodziny zakupił sobie ogródek dzałkowy wraz z małym domnkiem na nim. Jak to bywa każdy pragnie pochwalić się nowym nabytkiem, tak też on chciał zrobić rodzinie niespodziankę. Problem miał jede, ale zato dosyć dużej rangi, a mianowicie trzeba tę dzaiłkę  i domek doprowadzić do jako takiego wyghlądu.
Z jego opowiadań działka była nawet zadbana, gdyż poprzedni właściciel był z zamiłowania ogrodnikie, ale o domek to wogóle nie dbał nie wspominjając o sprzątaniu w nim.
Ponieważ chciał jak najszybciej doprowadzić domek do użytku  poprosił naszą rodzinkę, abyśmy mu pomogli w tym. W majowy długi weekend pojechaliśmy z sąsiadem aby pomóc mu w tym sprzątaniu.
 Po przyjeżdzie na miejsce i obejrzeniu obiektu, którymn miliśmy się zając, zostały rozdzielone dla każdego poszczególne zadania. Kobiety zajęły się sprzątaniem wewnątrz domku tj. kuchni oraz poloiku. Na pierwszy ogień zabrały się za wytarcie kurzy z mebli, półek, parapetów, a nazbierało się tego bardzo dużo. Po wytarciu kurzy z wszystkich powierzchni zabrały się za mycie szafek i mebli z zewnąrz. Po tych zabiegach  nadszedł czas na mycie podłóg.
 W tym czasie gdy  kobiety sprzątały wewnątrz, ja z sąsiadem zabraliśmy się za oczyszczenie zewnętrznych ścian domku, czyszczenie zewnętrznych lamp oraz oczyszczenie i umycie okien i drzwi wewnętrznych i zewnętrznych.
 Po skończonej pracy sąsiad w podziękowaniu przyżądził pyszne ziemniaczki z garnka oraz upiekł kielbaski na  grilu. Oczywiście nie obyło się też bez lampki szampana oraz dobrego wina. Dzięki naszej pomocy sąsiad jeszcze w ten weekend mógł się pochwalić przed rodznką nowym nabytkiem, a my mileliśmy satysfakcję, że mogliśmy mu w tym pomóc.