Ostatni
dzień szkolenia, to pożegnania, wyjazdy ale przede wszystkim wielkie sprzątanie
pokoi i łazienek hotelowych. Dzień przed wyjazdem panie sprzątaczki oznajmiły,
aby pozostawić rozebraną pościel i sprawdzić wszystkie szafki/półki/stoliki czy
wszystko zabrane.
Po opuszczeniu pokoi przez kursantów panie zgromadziły cały
potrzebny sprzęt na korytarzu.
Najpierw uszykowały worki odpowiednie do
papieru/plastiku/szkła/metalu i na ogólne i rozpoczęły od opróżniania koszy we
wszystkich łazienkach pokojach, a trochę tego było.
W dalszej kolejności zebrały rozebraną pościel z tapczanów
do jednego worka.
Następnie do dzieła zwanego zbieraniem brudu z wykładzin
ruszył odkurzacz. Oj zapewniam, miał co wsysać. Kolejna pani uszykowała miskę z
wodą i detergentem i rozpoczęła od pierwszej łazienki. Najpierw zdezynfekowała
i umyła muszlę klozetową dalej umyła kabinę prysznicową, brodzik również
zdezynfekowała. W dalszej kolejności umyła lustro, umywalkę, armaturę i
wypolerowała potem umyła płytki na ścianach. Przed umyciem podłogi uzupełniła
mydło w płynie, ręczniki papierowe, papier toaletowy i zakończyła sprzątanie
umyciem podłogi. A tu dopiero jedna z dwudziestu łazienek.
Pani z odkurzaczem po gruntownym odkurzeniu przeniosła się
do kolejnego pokoju, a w to miejsce weszła pani z miską, wodą, detergentem
ścierką i rozpoczęła mycie okna od wewnątrz, parapetu, grzejnika. W narożniku
przy oknie umyła szafkę z telewizorem na nim stojącym, stolik z lampą
przymocowaną do niego, trzy krzesła, półki nad łóżkami, łóżka.
Na koniec do umycia została szafa trzy drzwiowa półkami na
ubrania i wieszakami.
Uwieńczeniem posprzątanego pokoju było położenie kompletu
powłok na pościel leżącą na tapczanie i wietrzenie do końca prac porządkowych.