wtorek, 18 listopada 2014
Odwiedziny babci.
Podczas wakacji razem z siostrą postanowiliśmy odwiedzić naszą babcię, która mieszka na wsi. Oczywiście wpierw otrzymaliśmyt zgodę na wyjazd od rodziców, gdyż babcia mieszka niedaleko Zakopanego, a to od nas ok. 200 kilometrów. Podróż przebiegła nam dość sprawnie, coprawda poociąg do Krakowa miał półgodzinne spóźnienie, ale to niewiele zmieniło. Z Krakowa do Zakopanego jest bardzo dobre połączenie i autobusami PKS jak też jeżdżą prywatni przewoźnicy, a na dokładkę przejeżdżają przez wieś, w której mieszka nasza babcia. Do babci dotarliśmy w godzinach popołudniowych w piątek. Jakież było wielkie zaskoczenie babci, gdy nas ujrzała w progu sieni swojego domku. Babcia nie spodziewała się nas, ponieważ nikt jej nie uprzedził o naszym przyjeździe i dzięki temu było to dla niej ogromne zaskoczenie. Pomimo tego zaskoczenia babcia, jak zawszwe poczęstowała nas świeżo upieczonym, pachnącym chlebem i ciepłym mlekiem prosto od krowy. Kto kiedykolwiek jadł taki chleb, to nigdy go chyba nie zapomni, a dodam, że taki chleb to moje marzenie by jeść go codziennie. Po zjedzeniu pyszenj kolacji udaliśmy się z siostrą na spacer po wsi. Podczas tego spaceru usatliliśmy, że musimy babci generalnie posprzątać dom, bo chociaż tak odwdzięczymy się za nocleg i swpaniałe jedzenie, które przygotowuje babcia. Nqa drugi dzień po śniadaniu od razu zabraliśmy się do pracy. Najpierw zabralismy się za posprzątanie pokoju gościnnego. Moim zadaniem było wytatcie kurzy z mebli, pieca kaflowego, półek i parapetu. Umyłam, także żyrandol oraz lamkę nocną. Siostra zajęła się wytarciem kurzy z obrazów, książek, umyciem szkliwa w meblach oraz luster. Odkurzenie dywanu i trzepanie go to było moim zadaniem, a siostra w tym czasie umyła podłogę i listwy przypodłogowe. Podobnie podzieliliśmy się zadaniami w dwóch pozostałych pokojach. Babcia te prace nasze bacznie nadzorowała, abyśmy zbytnio jej nie namieszali tym sprzątaniem. Po obiedzie chcieliśmy posprzątać w kuchni, lecz babcia oznajmiła, że kuchnia to jej krlulestwo i tutaj to ona sama sobie posprząta. Jedynie pozwoliła nam na wytarcie kurzy z górnych szafek, umycie lampy oraz umycie podlogi. Pozostałe pomieszczenia postanowiliśmy, że będziemy sprzątać po niedzieli, gdyż postanowiliśmy pójść w sobotni wieczór na dyskotekę do Zakopanego.