Beata pracowała w ekskluzywnej restauracji jako kelnerka. Jej największym marzeniem było posiadanie podobnego lokalu. Po wielu latach los się do niej uśmiechnął, wraz z koleżanką postanowiły otworzyć małą kawiarenkę. Poprzedni właściciel prowadził w tym miejscu bibliotekę osiedlową, toteż przed dziewczynami było dużo pracy.
Na początku czekało je umycie wszystkich okien.
Po środku sali wisiał piękny żyrandol, a na ścianach zabytkowe lampy. Beata podjęła się zewnętrznego czyszczenia elementów oświetlenia, które znajdowały się w całym pomieszczeniu. Z kolei Iza wycierała kurze ze wszystkich powierzchni. Dobiegał już wieczór, a pracy zostało jeszcze wiele. Koleżanki zdawały sobie sprawę, że przydałby się jeszcze ktoś do pomocy, nie zastanawiając się długo, telefonicznie o wsparcie poprosiły swoich przyjaciół. Następnego dnia wszyscy zabrali się do sprzątania.
Na zapleczu w kartonach leżało mnóstwo drobiazgów, które można było wykorzystać do wystroju wnętrza. Po wytarciu kurzu z obrazów, lamp, bibelotów, książek zaczęto je umieszczać w odpowiednich miejscach. Z każdą chwilą sala stawała się coraz ładniejsza. Przytłumione światło lamp stojących na stolikach, miękkie poduszki na małych fotelach i kanapach rzeczywiście nadawały niepowtarzalny klimat. Istotnym dodatkiem były półki z książkami, zawieszone nad każdym stolikiem.
Do otwarcia zostało tylko kilka godzin. Z prac, jakie należało Jeszcze wykonać, to odkurzenie podłogi, wykładzin, dywanów w sali i na zapleczu. Tej czynności podjęli się mężczyźni, trzeba przyznać, że wykonali to zadanie z dużą dokładnością. Po ustawieniu i wytarciu wszystkich stołów sala była gotowa na powitanie gości. Beata z zachwytem spoglądała, jak spełnia się jej marzenie, była pełna wiary, że razem z Izą odniosą sukces.