Kiedy chodziłam do podstawówki miałam swój własny pokój. Miałam zielone biurko z ładnie wypolerowanym czerwonym blatem. Moje łóżko miało pościel w zielone kotki, zawsze ładnie pościelone. Codziennie odkurzałam dywan na którym były wymalowane ulice. Codziennie musiałam sprzątać swoje zabawki ale ogólnie było bardzo łatwo utrzymać porządek. Aż do momentu kiedy urodziła się moja młodsza siostra. Wtedy zapanował brud!