wtorek, 11 listopada 2014
Kuchenne porządki
Co dziennie o dziewiątej mamy śniadanie.
Po nim zawsze czeka nas sprzątanie.
W zlewie sterta naczyń stoi,
Mnóstwo much się wokół roi.
Choć owadów nie lubimy,
Do tej pracy się zmusimy.
Szybko pomyjemy garnki,
Powstawiamy do suszarki.
Potem wytrzeć je należy,
By zaraz rozpocząć mycie talerzy.
Patelni na szczęście nie trzeba szorować,
Od razu można ją do kuchenki schować.
Kubki i szklanki są często czyste,
Wtedy myć ich nie trzeba ,
To oczywiste.
Już na sam koniec całego zmywania
do mycia sztućców warto się przyłożyć,
By po tej czynności
do specjalnego pojemnika je włożyć.
W ten sposób wszystkie naczynia umyte mamy,
Na kolejne polecenia czekamy.
Następnie musimy wycierać blaty,
Po czym na oknie podlewamy kwiaty.
Na stole porządek też musimy zrobić,
Przydałoby się,
Żeby chociaż czysty obrus założyć.
Najwięcej pracy jest zawsze przy myciu podłogi,
A od klęczenia jak zwykle będą boleć nogi.
Dobrze byłoby jeszcze ładnie krzesła poustawiać,
Wtedy czasem można będzie w kuchni posiedzieć i porozmawiać.
Najbardziej proste wydaje się wytarcie z zewnątrz lodówki,
I to co także nie sprawia żadnego kłopotu,
To wymiana w lampie spalonej żarówki.
Należy jeszcze z tłuszczu powycierać kuchenkę i szafki,
Do pokoju wynieść dziecięce zabawki.
Przetrzeć lampę z kurzu,
Poprawić firanki,
Ściągnąć z parapetu pobrudzone dzbanki.
Otworzyć okno, wywietrzyć pomieszczenie,
Niech przyjemne w kuchni stanie się jedzenie.
Zostaje już tylko opróżnienie kosza na śmieci,
I już cała kuchnia z czystości lśni, błyszczy i świeci.
Każdego ranka, po śniadaniu czeka nas właśnie takie sprzątanie.
No cóż, to nic wielkiego.
Jak się trochę pomęczymy,
Nic się nam nie stanie.
Tylko na dobre może nam wyjść taka praca,
Podejmowanie trudu i wysiłku będzie nas ubogacać.