sobota, 6 grudnia 2014

Pokojówka Basia



Dla pokojówki sprzątanie,
to bardzo proste zadanie.
Lubi ona hotelowe porządki,
tak jak ogrodnik swoje grządki.
Łatwo jej jest wykonywać wszystkie czynności w swojej pracy.
Podobnie jak kelnerce nosić kawę na tacy.
Bardzo jest zadowolona z tego co robi.
Nawet jeśli czasem bolą ją nogi.
Cieszy ją niezmiernie praca pokojówki.
Chociaż zdarza jej się czasem zamiast pościeli,
zmieniać żarówki.
Nawet wcale jej nie przeszkadza, że pracodawca obowiązki konserwatora jej wprowadza.
Godzi się Basia na te męskie zadania.
Woli jednak zanosić pościel do prania.
Najlepiej lubi sprzątać w łazience.
Tam jest bardzo lekka praca,
może oszczędzać swoje ręce.
Tutaj toaleta. Umywalka i kabina prysznicowa,
po solidnym myciu Basi do użycia jest gotowa.
Przyjemnie uzupełnia się jej mydło w płynie,
bo kwiatowy zapach roznosi się po całej kabinie.
Z wymianą ręczników też świetnie się uwija.
Zwykle , gdy niesie je do pralni,
na korytarzu swojego szefa mija.
Kiedy ma polerować armatury,
martwi się trochę,
żeby znowu nie ciekła woda z rury.
   Już kilka razy się tak zdarzyło.
Nie było wtedy wcale miło.
Opróżnić kosz na śmieci, to już nie wielka sprawa.
Potem już tylko mała przerwa,
a w przerwie mała kawa.
Odkurzanie wykładzin zwykle idzie Basi bardzo sprytnie.
Jedynie z czym się ociąga:
to mycie okien,
nie lubi tego wybitnie.
Wytarcie kurzy z mebli nie sprawia jej żadnej trudności.
Na to zwraca największą uwagę,
żeby nie zrażać hotelowych gości.
Chciałaby Basia w tym hotelu dalej pracować.
Może kiedyś szef pomyśli o tym,
żeby ją awansować.