piątek, 5 grudnia 2014

„Pamiętna randka”


Po kilku spotkaniach z niedawno poznaną dziewczyną, postanowiłem zaprosić Ją  na randkę do niewielkiej restauracji na drugim końcu miasta.

Pracę miałem, dobrze zarabiałem więc mogłem pozwolić sobie na kolację we dwoje w dobrym lokalu.

Na spotkaniu w parku zaproponowałem Renacie pójście w sobotni wieczór na kolację do restauracji.

Z radością przyjęła zaproszenie, ale trochę posprzeczaliśmy się kto płaci za kolację. Po chwili wymiany słów wspólnie uzgodniliśmy, iż to ja zapraszam i ja płacę a następnym razem Renata zaprasza i płaci.

Do sobotniego wieczoru czas szybko upłyną, przygotowania do wyjścia nastręczyły mi troszkę problemu w doborze stosownego stroju, ale jakoś uporałem się. Spotkaliśmy się w parku, aby wspólnie udać się do lokalu. Przekraczając próg drzwi wejściowych odniosłem wrażenie, iż o czymś zapomniałem, nieświadom dalszego rozwoju wydarzeń i konsekwencji które musiałem ponieść.

Kelner zaprowadził nas do zarezerwowanego stolika podał menu i podchodził na każde zawołanie.

Kolacja była przepyszna i romantyczna. Romantyzm prysną z chwilą uregulowania rachunku za zamówione dania. Okazało się, że zapomniałem zabrać portfela. Mi było wstyd przed Renatą, ale Renia też nie zabrała żadnych pieniędzy. Kelner poprosił kierownika restauracji, aby rozwiązać problem. Podszedł i zapytał, czy widzimy jakieś wyjście z sytuacji.

Bez chwili namysłu zaproponowałem odrobienie na zmywaku i posprzątanie kuchni.

Renia nie przystała na to abym sam odrabiał skoro jadła zemną. Nie opierałem się, więc od stolika poszliśmy prosto do kuchni. Kierownik oprowadził nas po pomieszczeniu i zapoznał z oprzyrządowaniem.

Rękawy zakasaliśmy, ja stanąłem przy zmywaku i zacząłem myć uzbierane naczynia z Sali restauracyjnej. Renia płukała i umieszczała w zmywarce. Po umyciu i wyparzeniu w zmywarce wykładała na suszarkę i umieszczała kolejne.

Ja po umyciu wszystkich naczyń umyłem cały zmywak i wypolerowałem armaturę. W dalszej kolejności zacząłem myć dwie kuchnie gazowe.

Renata kończyła pracę przy zmywarce umyła ją z zewnątrz i następnie zaczęła mycie wszystkich stołów, blatów szaf, stojaków, wieszaków i rozmaitych uchwytów.

Ja jeszcze odtłuściłem i umyłem okap nad kuchniami, jeszcze zostały dwie mikrofale i dwie lodówki umyliśmy je wspólnie.

Przygotowaliśmy  wiadro z wodą i detergentem dwa płaskie mopy i również zgodnie i dokładnie umyliśmy całą podłogę w kuchni. Po zakończeniu prac kierownik oniemiał z zachwytu. Stwierdził, że odpracowaliśmy z nawiązką i funduje nam w dowolnie wybranym terminie kolację przy świecach.