Kaczka – sprzątaczka
Nad rzeczką, opodal krzaczka,
mieszkała kaczka – sprzątaczka.
Z pomocą małej zmioteczki
sprzątała ciągle brzeg rzeczki.
Raz, dla przykładu – proszę ja pana -
wymiotła tuzin korków od szampana!
mieszkała kaczka – sprzątaczka.
Z pomocą małej zmioteczki
sprzątała ciągle brzeg rzeczki.
Raz, dla przykładu – proszę ja pana -
wymiotła tuzin korków od szampana!
Gdzieś koło środy lub piątku
zbierała puszki w ramach porządków.
A w poniedziałek kupiła sznurek
i pakowała makulaturę.
zbierała puszki w ramach porządków.
A w poniedziałek kupiła sznurek
i pakowała makulaturę.
Nie ustawała w swoich staraniach,
zbierając złom od dnia zarania.
Zysk także czasem miała niewielki,
gdy sprzedawała puste butelki.
zbierając złom od dnia zarania.
Zysk także czasem miała niewielki,
gdy sprzedawała puste butelki.
Działało jej przy tym na nerwy,
że sprząta i sprząta bez przerwy:
kubeczki, tacki, woreczki, plastiki,
po smakowitych soczkach kartoniki,
torebki, miski, kolorowe karteczki,
niedojedzone kiełbaski, bułeczki.
A na dokładkę – proszę ja pana -
wciąż się ślizgała na skórkach po bananach.
że sprząta i sprząta bez przerwy:
kubeczki, tacki, woreczki, plastiki,
po smakowitych soczkach kartoniki,
torebki, miski, kolorowe karteczki,
niedojedzone kiełbaski, bułeczki.
A na dokładkę – proszę ja pana -
wciąż się ślizgała na skórkach po bananach.
Gryzła się biedna kaczka okropnie:
„A niech tych ludzi gęś kopnie!”
Mimo jej ciągłych, usilnych zabiegów
wciąż brudno było na rzeczki brzegu.
„A niech tych ludzi gęś kopnie!”
Mimo jej ciągłych, usilnych zabiegów
wciąż brudno było na rzeczki brzegu.
Nie wiedziała kaczka o tem,
jak sobie radzić ze śmieci kłopotem.
Może z nadejściem jesieni
zjawią się tłumy tych, co z nosem przy ziemi
sprzątać będą odpadki do czarnych worów.
jak sobie radzić ze śmieci kłopotem.
Może z nadejściem jesieni
zjawią się tłumy tych, co z nosem przy ziemi
sprzątać będą odpadki do czarnych worów.
Lecz trudno zrozumieć: dlaczego nikomu
nie zaświtała dotąd myśl zbożna -
czy czasem inaczej nie można?
Co by tu zrobić, drogie dzieciaczki, by ulżyć doli kaczki – sprzątaczki?
nie zaświtała dotąd myśl zbożna -
czy czasem inaczej nie można?
Co by tu zrobić, drogie dzieciaczki, by ulżyć doli kaczki – sprzątaczki?