wtorek, 20 stycznia 2015

Pierwsza przygoda Sprzątacza


Pierwsza przygoda sprzątacza


Kiedy zabieramy się za sprzątanie, prędzej, czy później mogą zdarzyć się jakieś nie przewidziane zdarzenia, które są mniej lub bardziej emocjonujące.
Można wtedy w niedalekiej przeszłości łatwo je sobie przypominać.
Opowiem historyjkę, która zdarzyła się na pewnych zajęciach gimnastycznych.

odkurzanie podłóg z ognistą siłą.


Na naszych zajęciach mamy zwyczaj sprzątania co jakiś czas. Jest wtedy tzw. dzień gospodarczy i robi się wtedy mniej lub bardziej gruntowne czynności:
-         odkurza się podłogi
-         myje się podłogi
-         wyciera się kurze z parapetów, grzejników
-         czyści się wykładziny
-         myje się zlewozmywak, wyciera szafki z zewnątrz.
W czasie wczorajszych zajęć, kiedy włączyliśmy jeden z odkurzaczy, usłyszałem dziwne dźwięki. Wydawało mi się jakbym usłyszał gotujące się mocno na gazie ziemniaki lub fasolę. Było słychać szum, jakieś delikatne bulgoty, przedziwne chrobotania...
Nie dużo później poczułem zapach spalenizny, a odkurzacz zaczął iskrzyć. Wydmuchiwane przez niego powietrze było przesycone zapachem spalenizny, a z tylnego otworu zaczął wydobywać się kurz.
Po kilku minutach odkurzacz zaczął się palić i zamiast powietrza dym i płomienie buchnęły z tylnego otworu.
Po chwili odkurzacz został oczywiście ugaszony i wylądował w utylizacji, ale to zdarzenie zapamiętam myślę na dłuższy czas.

Czy Wam przydarzyło się coś podobnego?
Czy mięliście nieprzewidziane sytuacje podczas sprzątania?