piątek, 31 października 2014

STUDENCKIE PORZĄDKI

Jacek i Paweł przyjaźnią się od dzieciństwa. Mieszkają obok siebie, zatem spędzają ze sobą dużo czasu. Skończyli tą samą szkołę, mają wspólne zainteresowania, zwykle wszystko robią razem. Obecnie zdecydowali się rozpocząć studia na tym samym kierunku. Zostali przyjęci na Uniwersytet Warszawski, będą studiować prawo. Przyjaciele nie chcą mieszkać w akademiku. Ponieważ oboje cenią sobie spokój, okazyjnie wynajęli umeblowane już mieszkanie. Niestety studenci, którzy wcześniej w nim mieszkali bardzo je zaniedbali. Nowi lokatorzy od razu zdali sobie sprawę, że czeka ich wielkie sprzątanie. Zanim więc na dobre zadomowili się w tym miejscu, musieli zająć się porządkami. Na początku czekało ich wytarcie bardzo dużej warstwy kurzu ze wszystkich powierzchni, przede wszystkim z mebli, półek, lamp, grzejników, obrazów i parapetów. Jednak najwięcej trudności sprawiło im mycie podłogi, która praktycznie w każdym pomieszczeniu była brudna od śladów i błota. Na szczęście długotrwałe jej szorowanie przyniosło w końcu zadowalające rezultaty. We wszystkich pokojach nieuniknione było też pranie dywanów, pozalewanych i zaplamionych głównie od wina i kawy. Po kilku godzinach ciężkiej pracy podłogi w całym mieszkaniu zaczęły wreszcie lśnić czystością.
W dalszym porządkowaniu Paweł i Jacek podzielili się kolejnymi do wykonania czynnościami. Pierwszemu przypadło sprzątanie łazienki: mycie i dezynfekcja toalety, czyszczenie luster, umywalki i kabiny prysznicowej. Tymczasem Jacek musiał zająć się kuchnią. W pierwszej kolejności najważniejsze było umycie stołu i szafek. Pokrywały je ogromne ilości tłustych plam. Usuwanie ich kosztowało wiele trudu. Natomiast wypolerowanie zlewozmywaka i mycie zewnętrznej powierzchni lodówki nie wymagało już takiego wysiłku.
Po zakończonej pracy przyjaciele byli z siebie bardzo dumni, teraz mogli cieszyć się własnym kątem, w którym panował ład i porządek. Mieszkanie stało się przytulne i czyste, w takich warunkach będą przebywać z przyjemnością.

Brygada "Błysk"


Jak zwykle rano zapakowaliśmy się ze sprzętem do samochodu szefa. Po około pół godzinie jazdy nasz pojazd zatrzymał się przed niezbyt dużym domem z cegły na metrowym podpiwniczeniu. Zabraliśmy z auta potrzebny sprzęt ,tj. wiadra, miotły, mopy, gąbki, ścierki, detergenty i skierowaliśmy się do budynku. Mieszkanie było nieduże - dwa pokoje, kuchnia i łazienka. Kasia oznajmiła nam, że ona weźmie się za łazienkę. Tomek przyniósł z samochodu rozkładaną metalową drabinę i zajął się wytarciem kurzy i pajęczyn ze wszystkich powierzchni, których nie można dosięgnąć z podłogi, oraz czyszczeniem elementów oświetlenia począwszy od łazienki. Ja natomiast skierowałem się do kuchni i zająłem się Wycieraniem kurzy z szafek, półek, grzejników i parapetów. Gdy się z tym uporałem, wziąłem się za mycie. Po kolei zaczęły lśnić blaty i fronty szafek, stół, lada kuchenna, zmywarka, lodówka i kuchenka wraz z piekarnikiem. Kasia szalała w łazience. Po wytarciu kurzy zabrała się do kompleksowego mycia. Najpierw umyła i wytarła wszystkie płytki na ścianach, następnie umyła lustro i szafki, później umyła umywalkę, wannę i kabinę prysznicową nie zapomniawszy o umyciu i wypolerowaniu armatury. W międzyczasie Tomek zszedł z wysokości i zajął się wycieraniem kurzy z mebli, obrazów, bibelotów i książek w obydwóch pokojach. Gdy już oczyścił wszystko z kurzu to skoncentrował się na myciu i czyszczeniu mebli. Kiedy Kasia umyła pralkę i zabierała się do mycia i dezynfekcji toalety, ja wstawiłem brudne naczynia do zmywarki, po czym umyłem i wypolerowałem zlewozmywak i armaturę. Jeszcze nie skończyłem układać czystych naczyń w szafkach, kiedy Tomek zabrał się do mycia okien. Widząc to i nie chcąc odstawać od reszty rzuciłem się do mycia drzwi. Kasia natomiast uzupełniwszy papier toaletowy oraz mydło w płynie i zawiesiwszy nowy komplet ręczników, zajęła się w przedpokoju czyszczeniem i myciem szafy z wielkim lustrem. Prawie kończyliśmy z Tomkiem, kiedy Kasia zaczęła odkurzać podłogi. Najpierw odkurzyła oba pokoje, potem kuchnię, łazienkę i przedpokój. Gdy była w kuchni - my już myliśmy podłogi w pokojach. Kiedy skończyła to zostały do umycia podłogi w trzech pomieszczeniach. Wypadło po jednym dla każdego. Szybko poszło. Teraz już byliśmy w domu. Kasia pozbierała wszystkie śmieci i wyszła opróżnić je do kosza stojącego na zewnątrz. Ja z Tomkiem zabraliśmy się do schodów. Ja odkurzyłem i umyłem stopnie, podczas gdy on wytarł kurz i umył poręcze. I fajrant! Szef przyjechał, pozbieraliśmy graty, dostaliśmy wypłatę plus premia. Żyć nie umierać! Z taką ekipą to ja mogę sprzątać nawet stajnię Augiasza... ;)

 

Anię boli głowa

Witam.
 I znów kolejny dzień . Od tego wczorajszego rozmyślania o sprzątaniu rozbolała  mnie głowa. Rano przed pójściem do pracy ogarnęłam wzrokiem swoje mieszkanie, no i  oczywiście - koszmar! Ile bym nie sprzątała, wycierała kurzy to i tak wygląda nieciekawie. Wszędzie sierść mojego ukochanego  labradora. Jak to możliwe? Nawet w łazience, do której pies nie wchodzi, na pojemniku do mydła, umywalce, toalecie  przylega  sierść.  Właściwie to cała armatura jest do wyczyszczenia. Pojedyncze  kłaczki przylegają do lustra, obudowy pralki itp. Pięknie nowy dzień się zaczął. A miało być tak fajnie. Zniechęcona  wychodzę na klatkę schodową. No i co? Oczywiście brudno! Ściany, lamperia do umycia. Kaloryfer brudny, zapach kurzu unosi się w powietrzu, szyby w drzwiach do umycia. Świata przez nie nie widać. Zadaje sobie pytanie czy to już jakaś obsesja. Całe szczęście, że nie ja muszę to sprzątać . Po chwili zastanowienia nastrój mi się poprawił. Uśmiechnięta jadę do pracy. W biurze mój pesymizm  wraca. Biurko, co prawda, jest umyte, ale za to lampy brudne. Wykładzina cała w plamy... Jak to możliwe, że jeszcze wczoraj tego nie widziałam? To wszystko przez te reklamy, które zobaczyłam wczoraj. To ich cudowne mycie podłóg, wycieranie kurzy z mebli i ta super promocja z dojazdem gratis. Może ktoś by mi tak mój mózg przeczyścił, bo nie ogarniam tego! "hi hi hi".
Zapach świeżo parzonej kawy stawia mnie na nogi. Mogę spokojnie zabrać się do pracy. Wiem, że obowiązki domowe  mnie nie ominą. Trudno... Dosyć  tego narzekania. To mycie podłóg, wycieranie mebli i luster z kurzu nie jest znowu takie straszne. Na pewno  dam radę. Smile! :)

  

gimnastyka na wesoło

Wstałam rano w sobotni piękny słoneczny dzień. Wskoczyłam w dresy i planuje zrobić niezłą gimnastykę przy okazji pożyteczną. Ma ona polegać na odświeżeniu całego domu. Już mam przygotowane rękawice, szmatki, środki czystości. Mąż będzie walczył z dywanami, dzieci muszą doprowadzić pokój do użyteczności poukładać książki na pułkach, powycierać kurze. Po tygodniu potrafią zrobić niezły bałagan. Ja natomiast biorę się za mycie okien trzeba wchodzić na steper i schodzić, ruszać ręką w prawo, w lewo. Gimnastyka przy podłodze na kolanach. Moja ulubiona muzyczka leci chyba dzisiaj schudnę więcej. Odkurzanie całego piętra i schodów to praca innych mięśni. Mąż mi trochę pomaga, a dzieci jak zwykle szukają pretekstów, by robić coś innego. Ja już jestem do tego przyzwyczajona i nie odpuszczam im. Chociażby miały zrobić niedokładnie to wejdzie im w krew, że trzeba sprzątać. Staram się na bieżąco myć podłogi i ścierać kurze z szafek i lamp, ale pastuję podłogi rzadziej. Lubię sobotę nawet jeśli robię większe porządki. Daje mi to przyjemność i czuje się bardzo dobrze w swoim czystym domu. W dniu powszechnym mniej jest czasu na takie wnikliwe porządkowanie.  

czwartek, 30 października 2014

Historia z życia: „Zastępstwo na stanowisku sprzątaczki w Salonie samochodowym”


Pracując jako portier ze stażem, pewnego dnia kierownik zaproponował mi i koledze tygodniowe zastępstwo na stanowisku sprzątaczki z powodu braków kadrowych.

Praca polegała na sprzątaniu salonu samochodowego.

Do obowiązków należało: umycie wszystkich powierzchni szklanych, takich jak oszklonych ścian salonu za pomocą drabiny aluminiowej, szczotki teleskopowej, płynu do szyb, teleskopowej ściągaczki do wody. Umycie pomazanych gablot wystawowych, szklanych drzwi wewnętrznych.

Następnie opróżnienie kosza na śmieci. Odkurzenie podłogi, również wycieranie kurzu z półek, szafek, mebli z zewnątrz, blatów/stołów, sprzętu elektronicznego używanego przez pracowników salonu, kaloryferów, parapetów.

W dalszej kolejności czyszczenie zewnętrzne lamp/oświetlenia.

Stojące auta w salonie również były obiektem zewnętrznego wycierania kurzu i zmywanie śladów po palcach na elementach typu: maska, lusterka boczne, klamki, tylna klapa.

Najlepszym uwieńczeniem pracy było umycie podłogi płaskim mopem i wypolerowanie maszyną polerującą.

Radość i błysk w oku z czystego salonu.

Jakby niebyło wizytówka firmy.

sprzątanie

Poważny remont domowy układanie płytek, fugowanie, położenie gładzi gipsowej wreszcie zakończył się. Teraz czeka mnie wielkie sprzątanie tylko sama nie wiem od czego najpierw zacząć. Wszystko jest zakurzone i brudne. Muszę zaplanować sobie co będę najpierw sprzątała i od czego zacznę. Z grubsza trzeba umyć podłogi, odkurzyć kaloryfery, a potem sprzątać po kolei pomieszczenia. Myślę, że zacznę od przedpokoju, bo tam jest najmniej sprzątania. Następnym krokiem będzie kuchnia i tam postanowiłam dokładnie przeglądnąć zawartość szafek, a niepotrzebne przedmioty wyrzucić. Szafek jest dużo więc na umycie i przegląd ich potrzebuję więcej czasu. W kuchni muszę jeszcze odsunąć piecyk, bo jak sprzątać to sprzątać. Jak generalnie sprzątam, to zaglądam w każde miejsce. Przy czyszczeniu żyrandoli będę potrzebowała pomocy drugiej osoby. Jak będzie pogoda to sobie umyję okna i zawieszę firanki. Potem planuje sprzątanie łazienki. Często porządkuje łazienkę, ale też muszę przepatrzyć, które rzeczy są niepotrzebne. Następnie zabiorę się do szorowania wanny, umywalki, prysznica, mycie i dezynfekcję toalety. Wymienię czyste ręczniki, naleje mydła w płynie i położę dodatkowe papiery toaletowe. Trzeba umyć szafki wewnątrz, zewnątrz, a także lustra. Przemyć szufladę od pralki i pralkę. Na koniec umyć porządnie podłogę i zastosować preparat do odświeżania powietrza.              

Podział obowiązków w rodzinie.




Jak nauczyć partnera, córkę czy syna sumienności w wykonywaniu prac domowych.
Prac banalnie prostych,  często nie zajmujących zbyt wiele czasu, a jednak codzienne wyrzucanie śmieci, odkurzanie dywanów, wykładzin, czy tez wytarcie kurzy z mebli urasta  do rangi problemu, co jest przyczyną narastających konfliktów w rodzinie.
Co należy zrobić, aby zakres domowych obowiązków nie prowadził do kłótni?
Możemy zacząć od jasnego określenia zakresu obowiązków, dla każdego z członków naszej rodziny.
Na początek, niech to będą trzy do czterech zadań dla każdego. Warto wcześniej porozmawiać, zapytać co , kto chciałby robić? I tak na przykład, jeśli syn lubi odkurzać dywany i wykładziny, niech to będzie jego podstawowy obowiązek. Można także dorzucić mu danie o czystość w łazience: mycie wanny, armatury oraz luster i szklanych powierzchni.
Córka twierdzi że zmywanie naczyń ją uspakaja, to niech to będzie jej główny obowiązek, może przy okazji zająć się dbaniem o czystość w kuchni:  mycie blatów i stołu kuchennego, mycie frontów szafek, mycie zewnętrznej powierzchni lodówki, piekarnika oraz kuchenki  mikrofalowej.
A do obowiązków męża może należeć:  wyrzucanie śmieci, danie o czystość w toalecie, uzupełnianie papieru toaletowego oraz mydła w płynie a także wymiana ręczników na czyste.
Z biegiem czasu można taką listę wydłużyć o kolejne zadania. Ważne, aby formułować swoje oczekiwania jako prośby a nie polecenia. Dobrze y było abyś docenił(a) to co robią inni członkowie twojej rodziny, nawet jeśli jesteś z tego do końca nie zadowolony (a).
Postaraj się pohamować i nie poprawiaj po nich, nawet jeśli trudno ci znieść ich jakość wykonania.
Pamiętaj także o pochwałach, są one najlepszą motywacją do pracy dla każdego.
Zdarzają się jednak sytuacje, kiedy pomimo wcześniejszych ustaleń i akceptacji obowiązków, przez wszystkich domowników, nie są one wykonywane, nie zabieraj się za prace za nich sam(a).

ANIA NIE MA CZASU

Ania nie ma czasu, Ania ma bloga.

Czy to już święta?
Piątek. Końcówka października. I jak co złośliwsi mogliby napisać - "piździernika". Ja, poczciwa mocno zapracowana Anna, wracam z pracy. Nareszcie. Jednak kilka zadań przede mną. Jestem głodna, jednak nie wystarczy szybka kanapka z okienka. Domowa lodówka pracuje za darmo, nie ma czego chłodzić. Oznacza to - ZAKUPY. Odwiedzam zatem supermarket, a tam ... świąteczny wystrój, świąteczna muzyka ... white christmas i te sprawy. Niby miło, ale połączenie wspomnień świąt i zmęczeniowego poirytowania kojarzy mi sie tylko ze świątecznymi obowiązkami "przykładnej pani domu". Odkurzanie, mycie podłóg, wytarcie kurzy z mebli, półek, grzejników, parapetów. Koszmar! A potem jeszcze zadania kuchenne! Czy klimat Świąt, przez duże "Ś" kiedyś powróci? od nastu lat kojarzy mi się tylko durnymi obowiązkami. Najszybciej, jak tylko da radę, opuszczam "świąteczny" supermarket. Ale to nie koniec skojarzeń. Koszmar trwa. Zapewne wy również ulegacie skojarzeniom reklam przydrożnych. Żółta tablica z czarną czcionką, sądzisz, że to ważna informacja drogowa, objazd czy coś. A tu: "Odkurzanie i mycie schodów", "Mycie zewnętrzne mebli". Do tego oczywiście tuż obok twojego domu lub dojazd gratis. Warto wspomnieć - najtaniej! Jeszcze parę minut i będę w domu. Czy oprócz doładowania lodówki czeka mnie również świąteczne, długo przedświąteczne, mycie podłóg? Nie, nie, nie. Robię wszystko by o tym nie myśleć. Nie ma już siły. Mikrofala przyrządza dla mnie wyśmienitą kuchnie indyjską. Kurczak Masala coś tam. Wszystko w 5 minut. Może ktoś mógłby pozmywać te podłogi w te 5 minut? Za naciśnięciem magicznego guzika. O! Jedzenie gotowe. Ja zaczynam weekend. Nie wiem jak wy. Smacznego! I weekendu miłego. Olejcie sprzątanie.


środa, 29 października 2014

Gentle House

Gentle House to firma sprzątająca z ambicjami.
Jesteśmy rzetelni, solidni i profesjonalni. Szanujemy prywatność każdego domu i dostosowujemy się do indywidualnych wymagań naszych Klientów. Sprzątając, staramy się nie naruszać rytmu życia domowników.
Pragniemy, aby wszystko co Państwa otacza było  unikatowe, zawsze dopasowane do oczekiwań i najwyższych standardów. Naszą pracę traktujemy poważnie, a wykonanie z pozoru prostych czynności wymaga kwalifikacji i dobrej organizacji.
Jesteśmy zdeterminowani, aby jakość naszych usług była zawsze jednakowo wysoka. Stawiamy na ciągły rozwój i słuchamy Państwa potrzeb.
Pojawi się tu wiele porad jak można tanio sprzątać w warszawie